• Wpisów:47
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:41
  • Licznik odwiedzin:3 817 / 1610 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Hej to ja Ala !
Przyszła do mnie koleżanka Jula .
Podam wam ją :
Bardzo lubię Alę !
Przepraszam to koniec wiecie jak z tymi lekcjami .
 

 
Rozdział 27 ! ,, Koral zostaje " .
Po dwóch minutach spędzonych na płaczu ze wzruszenie Koral , przyleciał samolot .
Z samolotu wyszły trzy Beagle ( Bigle ) .
- Córeczko ! Tak bardzo tęskniłam ! - Wzruszyła się mama .
- Mamcio ! - Powiedziała zawstydzona .
- Ach ty nadal szczenię ! A kto to ?! Twoi znajomi !? Co to za kartony ?! Czemu tu są ?! - Spytała mama.
- Mamcio ! Po pierwsze tak . Po drugie moi opiekunowie .
Po trzecie tak .
Po czwarte to kartony na protest żeby mnie ratować .
Po piąte przyszli mnie wspierać .
Rozumiesz ?! - Spytała .
- Jak to na protest !? Chyba chcesz wrócić do domu ?! Co ? - Pytała oburzona .
- Mamo ! Ale ja tu mam opiekunów i jeden mnie odczaruje . Mam współlokatorki . Mam kolegów i chłopaka . -
- Ale jesteś znów szczeniakiem ! Zaczekaj jak tata z samolotu wyjdzie to zobaczysz !!! -Zaczęła grozić .
- Co się stało ?! - Spytał .
- Córka nie chce wracać ! -
- Ach tak czasem jest .
Opowiem wam pewną historię jak ja byłem mały .
Był piękny poranek , a mnie obudziła wielka trąbka .
Byłem na obozie dla nie zuchów .
Nie wiedziałem co tam robię .
Tam zaprzyjaźniłem się na dobre .
Ale nadszedł dzień rozłąki .
Obóz skończył rok szkolny i musieliśmy wracać .
Ja też musiałem .
Tak jak ty Koral to nie jest bezpieczne miejsce .
- Opowiedział .
- Ale tato ! Tu miałam tyle przygód ! Np : Poznałam przyjaciół, byłam na misji i byłam w świecie ludzi . - Wyjaśniła .
- Zaraz mówisz dokładnie ! Jesteś znowu sobą ! - Wyjaśnił Carl .
- Taak ! Zostaję w O.W.C.A. ! - Krzyczała uradowana .
Zadanie :
Czy sądzicie że rodzice Koral się z tą sytuacją pogodzą ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś o Lilianie .
Lilian jest koleżeński i pomocny .
Dostaje puchary za bycie tak miłym .
Lilian ma nazwisko ,, Morze '' .
Lilian ma oczy koloru mocnego niebieskiego .
Jest psem rasy : Kundel .
Ma swój rodzinny dom w Hiszpanii .
Lilian ma starszego brata Wodora .
Ma mamę Algę i tatę Wodorosta .
Lilian ma dziewczynę Koral .
Planują mieć ślub i dzieci , ale o tym wiecie bo pisałam o Koral i tam jest .
 

 
Tylko 2 rozdziały i książka Poznanie Przyjaciół zniknie !
Na koniec tej książki zrobię konkurs kto zapamiętał wszystkie rozdziały !
Powodzenia !
A i jeszcze coś podawajcie imiona dla psów i rasy , jakimi wy chcecie być psami ?
Pa pa
Teraz minki '_' :-) :-( ;-(
 

 
Rozdział 26 ,, Protest " .
Lilian odprowadził Koral do lotniska .
Za nimi przybiegli wszyscy nie wiadomo skąd .
- Cio wy tu robicie ? - Spytała zaskoczona Koral .
- Zniknęłaś , a Sonia wczoraj zbudowała maszynę .
Jak nie będziesz przy nas będzie piszczała . - Wyjaśnił MM .
- Dzięki ,a co to za kartony ? - Spytała Koral .
- Na nich są napisy . - Powiedział Perry .
- Na moim jest napis ,, Wielki protest " . - Powiedziała Sonia .
- Na moim ,, Koral zostaje ! '' - Powiedziała Kora .
- Na moim ,, Choć nie lubię dzieci zostań tu " .- Powiedział Perry .
- Na moim ,, To niesprawiedliwe " . - Powiedział Gold .
- Na moim ,, Zostawcie nam Koral ! " - Powiedział Cody .
- Na moim ,, Znalazłem antidotum ! - Powiedział Carl .
- Co ! - Spytała zachwycona Koral .
- Nie to tylko by uspokoić twoich rodziców ! - Powiedział Carl .
Nie mam zadanie .
 

 
Dziś poznawanie o Perry czytaj Pepe .
Perry jest agentem O.W.C.A. .
Ma najwyższy stopień i został nauczycielem .
Ma ksywę ,, Perry pan dziobak " czytaj ,, Pepe pan dziobak " .
Perry ma oczy koloru brązowego .
Jest niebieskim dziobakiem .
Mieszka w Stanach Zjednoczonych .
Nie ma rodzeństwa .
Perry nie chce znać swych rodziców .
Perry jest singlem .
Perry nienawidzi dzieci i ,, Nie zamierza mieć w domu żadnych upierdliwych dzieciaków ".
Cytuję słowa Perry ' ego
 

 
Dziś dodam opowiadanie o suczkach i innych .
Dziś o Koral .
Koral ma inne pełne imię .
Te imię to Koralowiec Lilianna Ocean .
Koral ma oczy koloru szarego .
Jest suczką rasy Beagle czytaj ,, Bigl " .
Mieszka w Australii z rodzicami .
Mieszka w Sydney .
Ma przyrodnią siostrę Wodę .
Jej mama to Kornelia .
Tata to Bursztyn .
Koral ma chłopaka Liliana .
Planują razem ślub , a także kilkoro dzieci .
Planują mieć 3 suczek i 1 samca .
Suczki mają ustalone imiona .
Najstarsza to Bryza , młodsza to Fala i najmłodsza to Rozgwiazda .
Samiec to Bąbelek .
 

 
Rozdział 25 ,, Wyznanie i stracenie " .
Gdy wszyscy usnęli mała Koral wybiegła z agencji do domu Liliana.
- Cha - Ziewnął Lilian .
- Co tu robisz ? -
- Ja chcę się pożegnać - Wyznał smutny szczeniak .
- Dlaczego !? Przecież jesteśmy razem !!! Krzyknął .
- Wracam do Australii . -
- Czemu ? - Spytał bezradnie .
- Rodzice dowiedzieli się o zamianie i kazali mi czekać dziś w nocy na samolot .
Jestem jeszcze mała i mógłbyś wyjść i poczekać ze mną ? - Spytała .
- Oczywiście dla mojego ( małego ) skarbu zrobię wszystko ! - Powiedział po czym wziął i założył na siebie kurtkę .
- Masz walizki ? -
- A jak bez rzeczy jechać do domu ?! - Spytała .
- No do domu z torbami trzeba jeździć . - Powiedział przytakując .
- Będę tęsknić za Korą , Sonią , MM , Perry , Tobą , Goldem , Cody ' m . - .
- Ojeju ! Ja też będę bardzo tęsknił nie opuszczaj mnie Koral ! - Powiedział smutno .
- A pożegnałaś się z nimi ? - Spytał .
- Nie , ale masz tu kartkę idź do MM i powiedz to co na kartce .
czyli :
UWAGA ! KORAL OCEAN WYJECHAŁA Z POWODU WIELKIEJ ZAMIANY W SZCZENIĘ .
RODZICE JEJ TAK SIĘ WKURZYLI ŻE WYPISUJĄ CÓRKĘ ZE SZKOŁY .
KORAL NATOMIAST MA PLAN BY PRZEKONAĆ RODZICÓW O ZMIANIE ZDANIA .
JEŻELI KORAL OCEAN NIE PRZYJEDZIE ZA 2 TYGODNIE TO NIE WRÓCI NIGDY .
LIST OD KORAL OCEAN
Zadanie :
Napiszcie w komentarzu czy wy też byście tak postąpili .
 

 
Rozdział 24 ,, Sprawiedliwość czy wiara ? ".
Koral nie wiedziała co robić .
Widziała na pewno duże szczęki wkurzonych psów z których skapywała okrutna śliska ślina .
- Fuj ogalnijcie sie to obzydliwe ! - Powiedziała Koral .
- Bądźmy przyjaciółmi . - Powiedział ponury głos 1 z psów .
- Co ?! - Spytało malutkie szczenię .
- Słyszeliśmy o twojej zamianie .
Mamy eliksir na taki moment .
Ale zostaniesz u nas na wieczność . - Powiedział sprawiedliwie Borsuk ( To imię 1 z psów ) .
- Nieśtety nie , moziemy być psijaciółmi alie nie zośtane u waś . - Powiedział mały szczeniak .
- To po tobie ! - Krzyknął 2 pies rzucając się na Koral .
- Może na odwrót ?! - Krzyknęły suczki jednocześnie .
Po godzinie suczki zabrały małą suczkę która w czasie gdy wracali usnęła i suczki ją niosły .
Gdy wrócili MM na nie czekał .
- Co robiłyście w miasteczku ludzi !? Tam nawet zabijają szczeniaki ! - Rzekł nie na żarty .
- Byłyśmy yyy .... Na spacerze !!! - Odpowiedziała Sonia .
- Wcale nie ! Wszystko było tak ! Jak zamieniłam się w małą suczki mnie usypiały .
Ja obudziłam się pierwsza i poszłam na stołówkę .
Wypowiedziałam zaklęcie i zaczęłam latać !
Latałam po stołówce płacząc , a suczki stały już pode mną .
Wyleciałam przez rozbite okno i latałam przez miasto .
Ludzie się ze mnie śmiali .
Ja ich przestraszyłam .
Uwolniłam psy , a one mnie zostawiły z takimi wielkimi psami .
One chciały się zaprzyjaźnić i mnie odczarować , ale bym tam musiała zostać na zawsze .
W końcu rzuciły się na mnie , a suczki mnie uratowały .
A to wszystko przez osobę która tu szefuję .
Ponieważ nie zamówiła na czas nowego okna .
- Powiedziała Koral .
- Yyy nic nikomu nie mówimy - Powiedział MM zasypiając .
Wszyscy powiedzieli ( Dobranoc !) .
To ja wam mówię Dobranoc
 

 
Rozdział 23 ,, Dziecko w niebezpieczeństwie ".
Mała Koral płakała i płakała .
Suczki na pewno wiedziały że mała płacze skoro na ich łebki co chwilkę spadały łezki .
Nagle na suczki nie spadła już ani 1 kropelka .
Wiedziały na pewno że maluszek wyleciał przez rozbite okno .
- Trzeba powiedzieć reszcie ! - Krzyknęła Sonia .
- Co ty sobie myślisz Sonia ! Wyrzucą nas ! - Krzyknęła Kora .
- Wcale że nie ! Ale może masz trochę racji nie mówmy nikomu . - Powiedziała potakując Sonia .
- Chiba śamićki mnie zośtawiły - Powiedziała malutka Koral latając nad parkiem .
- Aaa pada szczeniakami ! Najgorszy dzień świata ! - krzyczeli ludzie żartując z małej Koral .
Mała Koral zerknęła że ludzie trzymają psy na smyczy i nie pozwalają im się zaszaleć .
Koral się wkurzyła i jako dzieciak stanęła znów w obronie .
- Wy wsiści ludzie ćemu tak tlaktujecie pieśki chlońcie nas , a nie głupotki lobicie .- Powiedziała mała Koral językiem ludzi .
Ludzie zaczęli uciekać krzyczą : Aaa latający szczeniak ! Aaa gadający pies ! - Krzyczeli bez tchu .
Zostawili psy same i Koral rozwiązała supełki na smyczy i ustała dzielnie .
- Jeśtem Kolal Ociean . Chiodzę do agencji O.W.C.I.A. . - Mówiła Koral .
Psy jednak zostawiły szczeniaka samego w ciemną noc .
Koral nie była sama spotkała tam wielkie złe psy .
Zadanie :
Jakie może być zakończenie przygody Koral .
 

 
Rozdział 22 ,, Koral lata ''
Koral chodziła sobie po stołówce .
- Abola lasi gona ! - Powiedziała z małymi odstępami Koral .
To było małe zaklęcie które pomaga latać Koral uniosła się do góry .
- Baaaaaaaaaa Kolaaa Śoniaaa - Krzyczała Koral .
Nagle suczki usłyszały że dziecka nie ma , a szczeniaczek głośno rozpaczliwie szczekał .
- O nie ! Koral zaraz spadnie ! Przecież tam jest zbite okno wyleci na dwór ! - Krzyczały suczki jednocześnie .
 

 
Rozdział 21 ,, Na nowo "
Koral nadal była zielona .
MM zrobił zebranie i każdy przyszedł.
Odczarowano tam Koral .
Nie udało im się !
- Abffii agiu agiu ! - Powiedział mały dzidziuś .
- No Kora i Sonia teraz musicie opiekować się niemowlakiem ! - Powiedział MM .
- Weź nie damy rady ! Nawet z dorosłą Koral nie dałyśmy rady ! - Powiedziały suczki jednocześnie .
- Hia hia hia - Śmiała się mała Koral trzymając w pyszczku nie wiadomo skąd czerwone korale .
- Ooo ! - Powiedziały suczki .
Koral była chytra nawet jako dziecko .
Uczyła się walki i jako dzidziuś walczyła z suczkami .
- Ałć ! Hałć - Krzyczała Sonia .
- Sonia powiedziałaś Hałć , a nie ałć ! - Powiedziała Kora .
- Agu - Powiedział mały dzidziuś chodzący po suczkach .
To bardzo bolało suczki .
Nagle Sonia zaśpiewała Koral swoją najpiękniejszą kołysankę .
Suczki usnęły z dzieckiem .
Ale dziecko obudziło się wcześniej .
Gdy suczki wstały dziecka nie było !
Zadanie
Gzie mogło znaleźć się dziecko czyli Koral ?
  • awatar Gość: Znaczy się będę tu wchodzić lubię twojego bloga :-)
  • awatar Gość: Nie nawidzę takich rzeczy dlatego już tutaj nie wejdę ! Znajdę kogoś kto będzie mnie tolerował taką jaką jestem . Derpina odchodzi !
  • awatar Gość: w stołufce
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
to Lisica.


Na konkurs Watahi żywiołów Kory i Sonii
 

 
Wiecie co bardzo mi się nudzi !
Opowiem wam historię którą ja dzisiaj przeżyłam w szkole.
Jest poniedziałek lekcje miałam w 11 .
Wchodzę do 11 i widzę inną panią .
Schodzę do szatni i pytam Martę w której sali mamy lekcje .
Marta odpowiada że w 11 , a ja jej wytłumaczyłam wszystko .
O godzinie 08 : 00 musiałam spróbować jeszcze raz i widzę że nikogo w sali nie ma .
To znaczyło że można zostawić plecak , ale ja nie zostawiłam czekałam na pani z plecakiem.
Pani przyszła i powiedziała mi że my mamy w 11 .
KONIEC
Opowiem wam jeszcze 1 .
Dziś rano mojej mamy nie było była o 06 : 30 .
Obudziła nas .
Potem pojechała i wszystko wytłumaczyła .
Ja miałam zamknąć dom i zabrać klucze .
Moja siostra podgrzać w mikrofali kanapki i zrobić herbatę .
Musiała też zrobić kucyka bo miałam dziś W-f.
Ubrałyśmy się .
Miałyśmy iść do szkoły wcześniej , a poszłyśmy później .
Do tego już wiecie że ja byłam wcześnie bo 30 minut czekałam !
Zadanie
W komentarzu napiszcie swoją małą przygodę w poniedziałek ( Dziś ) W szkole .
 

 
Rozdział 20 ,, Kosmitka ''
- Yyy Koral nie do końca !- Powiedziała Kora.
- Aaa ! Aaa ! Aaa! Aaa! - Krzyczała Koral widząc się całą zieloną.
- Co ty mi Carl zrobiłeś jestem zielona ! - Krzyknęła Koral.
- Ja nic nie zrobiłem po prostu zapomniałem że maszyna jest popsuta ! - Powiedział oburzony Carl.
Suczka nie wiedziała co robić wiedziała że nie może chodzić po miasteczku całkiem zielona .
- Co robić co robić - Płakała Koral.
- Nie płacz nawet zielona jesteś dla mnie piękna - Powiedział Lilian .
- Wcale że nie ty mnie pocieszasz ! - Powiedział Koral .
- Nie ja mówię serio - Powiedział z wykrzywioną miną Lilian bo on też uważał że Koral jest brzydka .
Ogłoszenie :
Nie mogę dodać dłuższego wpisu bo wiecie jak z tą matmą mam jutro kartkówkę !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Cieszę się że mam 300 odwiedzin opowiem wam 2 małe żarciki które Koral wymyśliła
- Lubię orzechy , lubię masło , a nie lubię masła orzechowego ! Dziwaczne !
- Pewien lemur robi wszystkim kawały , więc wszyscy zebrali się w gromadę i zrobili żart lemurowi , lemur wkurza się i płacze , powiedział do wszystkich : Mikołaj wszystko to widzi .
Jego mały pomocnik mu głośno odpowiada : To podejrzane ! .

Podam wam tekst takiej piosenki , ale to zmiana prawdziwej:
Ko , ko, ko , ko O.W.C.A. spoko ,
Pieski lecą chem wysoko ,
Wszyscy razem zaśpiewajmy ,
Pieskom doping dajmy .

Teraz o szkole :
Hej , hej , hej sokoły ,
omijajcie teren naszej szkoły,
dzwońcie , dzwońcie po karetkę bo dyrektor wypił setkę ,
Hej , hej , hej sokoły omijajcie teren naszej szkoły dzwońcie dzwońcie po policję bo dyrektor zjadł Alicję .
Kolejna o kałuży :
Jesteś kałużą mówię ci,
zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić ,
nie jesteś oceanem mówię ci ,
jesteś kałużą !
Te piosenki sama wymyśliłam !
Piszcie w komentarzach jak nazywa się wasz blog z Dużą literą i z małą literą .
Przyjdę i skomentuję obiecuje !
 

 
Rozdział 19 ,, Szpital "
W agencji leciała bardzo smutna piosenka gdy wszyscy dowiedzieli się o zniknięciu Koral .
Najbardziej smutni byli : Kora , Sonia i Lilian.
- Jestem na was rozczarowany miałyście pilnować Koral ! - Krzyknął MM.
- To nie ich wina ! - Krzyknął paproszek który wzięły suczki.
Każdy był zdziwiony że ten malutki paproszek gada.
- To ja Koral! Ja nie zniknęłam tylko jestem taka mała że mnie aż nie widać ! Carl masz jakiś pomysł bym znów była normalną psią agentką ?! - Spytał paproch Koral.
- Tak ! Coś znajdę . - Powiedział Carl i poszedł szukać powiększacza .
- Ach to dobrze że nie wzięłyśmy innego paprocha ! Trudno was rozróżnić ! - Powiedziała Sonia .
- Sonia ! Paprochów się nie rozróżnia ! - Powiedziała Kora .
- No wiem ! Ale och cisza Koral się powiększa .- Powiedziała Sonia .
Po 5 minutach Koral się powiększyła .
- Jak cudnie się czuję ! - Powiedziała normalna Koral.
Zadanie
Napiszcie czy sądzicie że Koral jest normalna czy może nie do końca .

  • awatar Gość: Nie prawda ! Bycie małym może mieć swoje plusy np . piękna Derpina ciebie zgniecie
  • awatar Przygody życiowo utalentowanych psów: @Derpina: Przestań to nie zabawka to maszyna która na serio zmniejsza próbowałam z zabawkami ! A nie zrobię tego bo ja nie jestem Hanc Dundersztyc ! I ja nie znikam ludzi ! Ale mogę to zrobić pod warunkiem że 5 minut potem znajdziesz Derpa i go odczarujesz powiększaczem ! Bo dla wszystkich być taką małą osobą to Horror bo nawet mucha jest większa , a tak naprawdę mucha jest mniejsza od mojego małego palca !
  • awatar Gość: @Pzygody życiowo utal: Ale to ty stworzyłaś Księżycoinator i wszystko jest jedną wielką zabawką . Dlaczego nie chcesz mi pomóc , ty potworze ?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozdział 18 ,, Ofiara Brygady O.W.C.A. "
- A niech to ! Mogłam się domyślić że on wie że jesteśmy bo włączyli alarm! - Powiedziała Kora .
- A teraz dorzeczy Agentki opowiem wam co mnie zmusiło do zmniejszania księżyca . Zmusiło mnie to że mój Brat tutejszy Burmistrz miasta , został tym darem obdarowany w Północ ! Co roku w ten dzień o Północy jest Ceremonia na którą ja muszą co roku chodzić ! Ja nie znoszę mojego brata więc stworzyłem Księżycoinator ! Ten wynalazek stworzy że co roku w dzień tej Ceremonii zniknie księżyc ,a bez księżyca tej Ceremonii nie ma ! - Krzyknął Dun.
- Ja ci nie dam zmniejszyć księżyca ! - Krzyknęła Koral .
- Nie powiedziałem 1 że jak zmniejszę coś 2 razy ta rzecz zniknie tak jak ty ! - Krzyknął Dun. Strzelając prosto w Koral laserem .
Koral znikła nigdzie jej nie było !
- Co ty zrobiłeś Koral ! Ja ci dam ! Sonia koło grozy , potem łapki i stópki ! - Powiedziała Kora.
Po godzinie inator wybuchł , a Dun. Krzyknął : A niech was wy Agentki !
Suczki wyjęły coś z podłogi tam gdzie zniknęła Koral i poleciały do agencji.
Zadanie:
Napiszcie czy Koral nic się niestanie
  • awatar Kora i Sonia: Znając życie ( i tę książkę ) Koral jest zawsze najbardziej narażona na niebezpieczeństwa . Nawet zostaje ranna przy robieniu wycinanek !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozdział 17 ,, Na misji "
- Agentki ! Dostaniecie specjalny statek kosmiczny - Powiedział MM.
- To znaczy UFO ? - Spytała ciekawa Sonia.
- Tak UFLO ! - Powiedział zażenowany MM.
- Nie UFLO ! Tylko UFO ! - Wyjaśniła jak zawsze mądra Kora.
- Pa pa Agentki ! - Powiedział MM.
Nagle podłoga na której stały samiczki znikła .
- PS : Zamontowaliśmy wysuwaną podłogę ! - Powiedział MM.
- To wszystko twoja wina Kora ! Jakbyś nie chciała tej misji to przecież Perry by mógł polecieć ! - Krzyknęła spadając Koral.
- W cale że nie ! Perry awansował 10 razy to znaczy że jak chciał mógł zostać nauczycielem więc on nie może chodzić na misje ! - Powiedział oburzona Kora.
Nagle samiczki wylądowały w UFIE .
- Wow ! Czuję się jak kosmitka ! - Krzyknęła Sonia.
- Hej na ziemi jest grawitacja dzięki niej nie latamy ! A tu nie ma grawitacji ! - Krzyknęła Koral .
Suczki zaczęły latać wszystkie oprócz Kory.
- Hm Koral błąd nie tylko grawitacja sprawia że nie latamy , naukowcy odkryli dużo innych wyjaśnień czemu nie latamy , a 1 z nich to to że nie mamy skrzydeł ! - Powiedziała Kora poprawiając Koral.
- Nie mądrzyj się Kora w czasie tej twojej przemowy znalazłam pojazd Dundersztyca . - Powiedziała Koral zatykając łapkami uszka , wiedząc że Kora wybuchnie ze złości .
**************************************************..... i inne przekleństwa . - Krzyknęła Kora.
- Kora co ci czemu przeklinasz ! Mam pomysł zjedz kurde z ryjka ! Z firmy Kurde z ryjka . - Powiedziała Sonia .
- Yyy Sonia czy to ty zrobiłaś cukierki z kurde z ryjka ? A i czy ta firma jest twoja ? - Spytała Kora.
- Tak ja zrobiłam , ale ja nie jestem pracownikiem w kurde z ryjka ! - Wyjaśniając Sonia.
- To chcę rozmawiać z menadżerem kurde z ryjka. - Powiedziała Kora.
- Właśnie z nim rozmawiasz ! - Powiedziała Sonia.
- Suczki ! Choć cię pokonać Doktorka.- Powiedziała Koral.
Suczki włożyły kombinezony z tlenem wiedząc że w kosmosie nie ma dla nich odpowiedniego tlenu.
Samiczki weszły do UFOD ( To nazwa UFA Dundersztyca).
Od razu włączył się alarm, a suczki gdy weszły tam gdzie był Dun.
Były uwięzione !
Przez Księżycoinator .
- O witam młode panie widzę że zostałyście zmniejszone do wzrostu mrówki. - Śmiejąc się powiedział Hanc Dundersztyc ( czyta się Hańc Dundersztyc ) .
Zadanie
W komentarzu opiszcie mi swój własny inator .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 16 ,, Na misję ''
Suczki niestety musiały opuścić randkę i biec na misję.
Przyjechał ponie Perry .
- Ach czemu tamta randka była taka krótka co Perry.- Spytała smutna Koral.
- Bo mnie wzięto do roli głównej to nauczycielstwa . - Rzekł dumny z swego sukcesu dziobak.
- Przepraszam Perry , ale ty chyba wiesz że nauczycielstwo nie jest tu najważniejsze tylko awansowanie na wyższy poziom nauczania.
A wogóle Perry ty chociaż raz awansowałeś ? - Spytała Koral.
- Ja awansowałem już 10 razy ! - Krzyczy Perry.
- Ha ha ha ha ha ty sobie chyba żartujesz ty 10 razy ! Ha ha ha ! - Śmiała się Koral.
- Same tego chciałyście ! - Krzyknął wkurzony Perry zakręcając i robiąc koziołki odrzutowcem .
- Perry co ty robisz tu nie ma pasów ! - Krzyknęła przerażona Koral.
Nagle suczki zaczęły spadać i spadać , aż wreszcie spadły przez rurę i trawiły do swojej bazy.
- O witam agentki ! W samą porę muszę da Perry ' emu złotą gwiazdkę ! - Powiedział MM.
- Nie ! - Krzyknęły jednocześnie .
- Do rzeczy ! Agentki musicie powstrzymać Dundersztyca !- Powiedział MM
Zadanie :
Na ]piszcie gdzie agentki muszą się dostać by powstrzymać śmiertelnego wroga.
 

 
Rozdział 15 ,, Na randce"
- Ale w co! Nie mam wodnego pojęcia co na siebie założyć . - Powiedziała Sonia.
- No ty Kora założysz coś takiego .
Czyli sukienkę zieloną a na łebku będziesz miała spineczki z ziemią - Powiedziała Koral prowadząc Korę do przebieralni .
- Ty Soniu ! Cody lubi na tobie niebieski więc masz niebieską sukienkę , a na twoim łebku będzie kilka pięknych oceanicznych bąbelków .- Powiedziała Koral prowadząc Sonię do drugiej przebieralni.
- Ty Koral! Założysz czerwoną sukienkę, a na łebku będziesz miała płomienie ognia. - Powiedziała Koral prowadząc się do trzeciej przebieralni.
Po 15 minutach.
- Ach Koral masz rację pięknie wyglądamy. - Powiedziała na głos Koral sama do siebie.
Kora za to pstryknęła łapkami i magicznym cudem Koral się obudziła z dziwnego transu.
- Yyy która godzina? - Spytała Koral.
- Za 10 6 ( Czyli za 10 minut 18 : 00)- Wytłumaczyła Sonia.
- Ok! Pójdę po Perry ' ego ( czyli Pepe )- Powiedziała Kora.
Kora po 5 minutach wróciła z Perry ' m .
Po 3 minutach spędzonych w cudnym odrzutowcu dziobaka samiczki wyszły i pobiegły przed kawiarnię.
I spotkały czekających na nie samców.
- - Przywitał się Lilian do Koral.
- Cześć samce i jak wyglądamy ! - Spytała uradowana Sonia .
- Cudnie skarbie i wiesz co zobacz wiadomość którą dostałem od Carla. - Powiedział Cody i wysłał Sonii SMS .
- Aaa ! - Krzyknęła Sonia po obejrzeniu SMS .
- Co jest daj ! - Krzyknęła Koral i wzięła komórkę Sonii.
- Nie wierzę MM wybrał nas do ważnej misji w kosmosie podobno tam uciekł Doktor Dundersztyc z jakimś Księżycoinatorem ! - Krzyknęła smutna Koral.
- Czemu się tak smucicie , to fajnie polecimy w kosmos ! - Powiedziała Kora chcąc pocieszyć koleżanki.
- A samce i randka i nie mamy strojów ! - Powiedział bardziej smutno Koral.
- Po 1 samce są już duzi
po 2 możemy zrobić drugą randkę
po 3 tam jest przebieralnia i my tam mamy stroje.
- Powiedziała Kora.
Zadanie:
Napiszcie W komentarzu do czego służy Księżycoinator.
Pa
  • awatar Kora i Sonia: @gość: @Derp Derpiny : @Derpina: Drodzy Derpino , Derpie Derpiny i Gościu ! Służy do łapania Kory , Sonii i Koral ! W sumie do ich zmniejszenia i do wybuchu .
  • awatar Gość: @Derp Derpiny : no nie wiem
  • awatar Gość: Do smniejszania księżyco moja droga Derpino
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozdział 14 ,,Potrójna randka "
Koral nie wiedziała co powiedzieć była nowa i nie znała tutejszych samców.
- No dobrze , ale sami i obiecaj że nie będziesz wykręcać mi kawałów!- Powiedziała dumnie lecz stanowczo Koral.
- Ok ok! Nie jestem taki jak oni ! - Wytłumaczył Lilian.
Hm , może znasz Golda i Cody ' ego! - Spytała Koral.
- Znam , a co ty też ich znasz? - Spytał Lilian.
- Tak i pamiętam ich doskonale !
Jeden to Gold Lion który ma oczy koloru żółtego.
To jest jasny złoty lew z mocną złotą grzywą .
Ma dziewczynę która ma na imię Kora.
Która jest moją współlokatorką.
Drugi to Cody Chopin który ma oczy koloru niebieskiego.
To jest mocno brązowy Collie .
Ma dziewczynę która ma na imię Sonia.
Która jest też moją współlokatorką.- Powiedziała Koral.
- To wiemy czemu ich znasz jak twoje koleżanki to ich dziewczyny.- Powiedział z taką o miną Lilian .
- Hej zapraszam cię na potrójną randkę z twoimi koleżankami. Przyjdziesz ? - Spytał zapraszając Lilian.
- Tak , pójdę już i im powiem. - Powiedziała idąc do agencji do swojego pokoju.
- Przyjdziemy o 18 : 00. - Powiedziała Koral.
- Ok widzimy się o 18 : 00. - Powiedział Lilian.
Każdy się rozszedł.
W tym czasie w agencji.
-Dziewczyny mamy randkę ! - Krzyknęła Koral.
- Gdzie jak co!?- Spytała wstając raz dwa z łóżka Kora.
- Zaprosił mnie Lilian ! To kolega Golda i Cody ' ego. - Wyjaśniła Koral.
Po 4 godzinach Koral krzyknęła by się zacząć ubierać na randkę.
Zadanie:
Opiszcie jak wyobrażacie sobie potrójną randkę Koral , Kory i Sonii.
  • awatar Kora i Sonia: Wyobrażam sobie , że by latały talerze !
  • awatar Gość: Zazdrość :* ! Mój Derp nigdy takiego czegoś nie zrobił !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›